Był sobie szejk który miał dwóch synów. Po jego śmierci został odczytany testament w którym było napisane że cały majątek otrzyma ten syn który przebędzie jak najwolniej określoną trasę przez pustynię.  Każdy z synów wybrał jak najwolniejszego wielbłąda i ruszyli w drogę. Po przejechaniu około połowy trasy zatrzymali się w domu pustelnika aby odpocząć.  W pewnym momencie bracia wybiegli z chaty wsiedli na wielbłądy i popędzili ile sił. Pustelnik coś im powiedział. Pytanie jest: Co im powiedział pustelnik że nagle bracia tak popędzili? Testamentu nie można zmienić.

Poprzedni artykuł

Żarówka, wyłączniki światła i Ty

Następny artykuł

Ciekawski Fred

Autor

Małgorzata Kaźmierczak

Małgorzata Kaźmierczak

Brak komentarzy

Dodaj swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.