Ostatnio bardzo dużo się mówi na temat dobrostanu w stadach brojlerowskich. W sieci, wylęgarni, ubojni, w weterynarii – każdy ma coś do powiedzenia. My również.

Ilość doradców żywieniowych oraz liczba wizyt, jaką dokonujemy sprawia, że mamy sporą bazę obserwacji i masę spostrzeżeń, którymi chciałabym się podzielić. Jest mnóstwo czynników wpływających na ogólnie rozumiany dobrostan. Chciałabym jednak skupić się na jednym z nich jakim jest ściółka.

Na rynku mamy do wyboru słomę, wióry, trociny, torf, mieszaniny wymienionych surowców oraz ich różne formy: granulat, sieczka, pelet itd.

Kurnik po zaścieleniu
Kurnik po zaścieleniu

Z naszych obserwacji i współpracy z hodowcami wynika, iż na tę chwilę najlepszą formą ściółki jest sieczka (3-4 cm) oraz mieszaniny trocin i wiórów z torfem. Przede wszystkim ważna jest tu wygoda. Taka ściółka przywożona jest w ofoliowanych kostkach. Oczywiście ważne są również: łatwość ścielenia, bardzo mała ilość na m2 (co przeciwdziała kondensacji pary wodnej oraz równomiernie pozwala dogrzać posadzkę) i atrakcyjna cena.

Na dowód powyższej teorii kilka zdjęć, przedstawiających jakość łap.

łapki brojlera
Łapki w 3. tygodniu życia brojlerów
Stan łap w pierwszym tygodniu
Stan łap w pierwszym tygodniu
5-y tydzień
5. tydzień i łapki brojlera
łapki kurczaka
Łapki brojlera w 4. tygodniu
Poprzedni artykuł

Odpady piekarnicze

Następny artykuł

Błędy popełniane podczas korekcji racic

Autor

Ewa Walczak

Ewa Walczak

Ekspert ds. drobiu

Brak komentarzy

Dodaj swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.