Lato, lato i już po lecie… a i nawet po jesieni. Może i dobrze, że się skończyło, biorąc pod uwagę te nieziemskie upały i suszę? A co dzieje się w kurnikach?

Jak na takie ekstrema to nie najgorzej.

Z roku na rok, obserwuję mniej problemów z uduszeniami ptaków z tytułu przegrzania. Dlaczego? Powstaje coraz więcej nowych, dobrze wyposażonych budynków. Starsze są natomiast lepiej doposażone. Jednak najważniejsze jest to, że rośnie świadomość hodowców, zarówno jeśli chodzi o budowę i wyposażenie budynków, jak i mechanizmy działania wentylacji oraz procesy życiowe ptaków.

Tu nieskromnie możemy się pochwalić, że niemała w tym zasługa naszego zespołu, który coraz bardziej jest zespołem wsparcia zootechnicznego niż stricte sprzedażowym. Niewątpliwe pomogło nam też to, że lato mimo, że bardzo gorące było też suche. Ptaki, tak jak my – lepiej znoszą warunki ciepła i suchości niż ciepła i wilgotności (warto pamiętać, że najlepszą sytuacją jest taka, kiedy suma temperatury i wilgotności wynosi 90).

Jednak pewne przemyślenia po tym piętnastym lecie (najgorętszym), spędzonym na pracy z hodowcami mi się rodzą, dlatego chciałbym się nimi z Wami podzielić.

Rzadko widuję ptaki przeziębione zimą. Za to latem, co 4-5 stado ma z tym problem. Nie inaczej było w tym roku. Powód? Za wcześnie i za mocno włączona wentylacja oraz systemy schładzania. Niestety takie „trafione” ptaki z zatkanymi drogami oddechowymi robią się bardziej podatne na wszelkie przegrzania, duszności i niedotlenienia.

Druga prawidłowość, którą obserwuje wraz z doskonaleniem systemów schładzania oraz ich wydajności to to, że często wraz z załączeniem się chłodzenia, hodowcy zgłaszają pogorszenie przyrostów. To też naturalne. Zwłaszcza bardzo dobre systemy wentylacji tunelowej, niezwykle wydajnie opierające się na zjawisku chłodzenia ruchem powietrza, mają tendencję do spowolnienia przyrostu.  Po prostu ptaki siadają, niejako „przytłoczone” do ziemi pędzącym 1,8-2,5 m/s powietrzem. Włączając schładzanie musimy być świadomi, że ratujemy ptakom życie, niestety często kosztem trochę mniejszej wagi.

Poprzedni artykuł

GPS - to nie tylko nawigacja…

Następny artykuł

Pralnia powietrza

Autor

Dariusz Krzyżaniak

Dariusz Krzyżaniak

St. ekspert ds. drobiu

Brak komentarzy

Dodaj swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.