W zasadzie odpowiedź jest niby prosta. Norma przewiduje 42 g wagi ciała pisklęcia w dniu przyjazdu na fermę.

Waga pisklęcia w dniu wstawienia jest bardzo istotnym parametrem, pozwalającym w siódmej dobie tuczu określić potencjał genetyczny i zdrowotny ptaków, co w sumie przekłada się na końcowy wynik produkcyjny.

Otóż pisklę powinno w pierwszych siedmiu dniach życia zwiększyć swoją masę ciała min. 4,5-krotnie (42g x 4,5 = 189g w siódmej dobie tuczu). Jeśli zwiększy czterokrotnie lub mniej – pisklę ma niski potencjał, jeśli pięciokrotnie – wysoki.

Ale wróćmy do pytania: ile tak naprawdę waży pisklę?

Musimy pamiętać, iż ptak, wykluwający się z jaja ma zapas substancji odżywczych w postaci woreczka żółtkowego. Tenże woreczek normalnie powinien ważyć 10% masy ciała pisklęcia, czyli około 4 g. Z tego wniosek, iż ciało pisklęcia waży 42 g – 4 g = 38 g.

pisklęta
Pisklęta

Sprawa zaczyna się komplikować w sytuacji, kiedy woreczek żółtkowy stanowi 25% masy ciała pisklęcia, czyli ok. 10 g. Wtedy samo ciało ptaka ma wagę 32 g. Co z tego wynika?

Potencjalne problemy. Taki organizm nie zwiększy masy ciała 4,5-krotnie w pierwszych siedmiu dniach życia, czyli nie osiągnie wagi 189 g. Może urosnąć do np. 150 g, pomimo, iż w dniu wstawienia ważył normatywne 42 g.

Kolejnym problemem jest „mały silnik”: mniejsze serce, płuca, nerki – upadki związane z zawałami już w 14 dobie tuczu, pomimo wagi niższej od normatywnej, mniejsza torba Fabrycjusza – narząd immunologiczny – niższa odporność i większa podatność na choroby.

Duży woreczek żółtkowy powoduje napięcie powłok skórnych brzucha i gorsze gojenie pępka – ryzyko zakażeń. Dodatkowo takiego dużego woreczka ptak może nie zdążyć zresorbować i w drugim okresie tuczu możemy zauważyć, że u padłych sztuk przetrwały woreczek żółtkowy. Stanowi on doskonałą pożywkę dla bakterii, a w związku z tym, iż jest przytwierdzony do jelita – bakterie mogą przedostać się do układu pokarmowego, a następnie zakazić cały organizm.

Konsekwencją powyższego jest słaby wynik produkcyjny – stado odbiega czasami 3 dni od normy wagowej, ma większe zużycie paszy, ponadnormatywne upadki powyżej 3,5% w całym okresie tuczu.

Jak uchronić się przed wyżej wymienionymi problemami? Niestety po przyjeździe piskląt na fermę hodowca staje przed faktem dokonanym. Może jedynie sprawdzić poprzez sekcję, jak duży jest woreczek żółtkowy, ale osobiście nie spotkałem się jeszcze z tego typu praktykami u znanych mi hodowców.

Poprzedni artykuł

Torf - nowość w drobiarstwie

Następny artykuł

Ketoza

Autor

Rajmund Falkowski

Rajmund Falkowski

Specjalista ds. drobiu

Brak komentarzy

Dodaj swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.