Najczęściej przyczyny FPD (FPL), czyli zmian skórnych na łapkach związane są z błędnym zarządzaniem wodą.

Źle dobrane, cieknące stare nyple o zbyt dużej wydajności, zbyt duże ciśnienie wody w liniach lub rzadziej zbyt małe – to niektóre z możliwości. Często powodem jest również nieodpowiednia wysokość linii pojenia względem ptaka. Zbyt nisko umieszczone nyple moczą ściółkę. O poidłach otwartych pisać nie trzeba… Jednak o jakości wody, prawidłowej dezynfekcji linii przed cyklem, dbaniu o czystość w trakcie, okresowej analizie jakości wody pod kątem mikrobiologicznym, jak i chemicznym warto przypomnieć, ponieważ w praktyce rzadko kto o to dba, a są to znaczące czynności. Pamiętać należy bowiem, że ptak wypija prawie dwa razy więcej wody niż je. A woda, zwłaszcza ciepła, z resztkami witamin, antybiotyków i innymi dodatkami to środowisko idealne do rozwoju różnych mikrobów.

Jako drugą przyczynę pojawiania się zmian na łapkach, wymienić można ogrzewanie i wentylację. Zbyt mała wymiana powietrza, spowodowana, niemożnością dogrzania lub „oszczędnością”, powoduje bowiem zmoczenie ściółki. Także nieprawidłowy obieg powietrza w kurniku i często zbyt wczesne opadanie zimnego powietrza moczy ściółkę.

Kolejnym problemem jest grzanie posadzki. Niewygrzana posadzka utrudnia start małych piskląt, ale też powoduje kondensację i w efekcie moczenie ściółki. Niedosuszony kurnik po myciu również gwarantuje efekt mokrej ściółki. Pamiętać należy, że kurnik suszy się nie tylko grzejąc, ale również usuwając z niego wilgotne powietrze poprzez wentylację. Posadzkę najlepiej grzeje się przed pościeleniem. Zaścielona grubą warstwą słomy, w której jest uwięzione izolujące powietrze, będzie się grzała bardzo pomału lub wcale. Ptaki ją szybko ubiją, wyciskając powietrze, co sprawi, że momentalnie zrobi się mokra na skutek kondensacji.

Grzejąc nagrzewnicami z otwartym płomieniem, należy pamiętać, że w efekcie spalania paliwa powstaje dwutlenek węgla oraz para wodna, czyli „dolewa się” wody do kurnika. Centralne ogrzewanie lub nagrzewnice z zamkniętą komorą spalania mają tu przewagę.

Sam materiał ściółkowy również przysparza problemów z łapkami. Wiele zmian powstaje już w pierwszym tygodniu życia  ptaków. Często używana długa słoma powoduje, że ptaki już po tygodniu mają brudne łapki. Na razie są brudne, ale ten brud przyklejony do podeszwy za parę dni spowoduje infekcję i wówczas pojawia się problem. Co ciekawe, na długiej słomie, kiedy już brud się przyklei do łapek, a hodowca następnie mocno wysuszy kurnik, brud mocno przyschnie do podeszwy. Wówczas, sytuacja może być gorsza niż w kurniku z wyższą wilgotnością, gdzie ptaki niejako tę warstwę nieczystości zetrą. Lepszym materiałem ściółkowym od długiej słomy jest sieczka słomiana. Nie może ona być jednak zbyt krótka i ostra, ponieważ taka rani, delikatne jeszcze, podeszwy małych piskląt. Jeszcze lepsze są wióry lub trociny, pellet słomiany, torf z trocinami. W takim materiale ptaki swobodnie grzebią. Kał się nie klei do łapek i z reguły osiąga się dużo niższe punktacje niż na słomie. Nie bez znaczenia dla jakości ściółki, a tym samym łapek jest cały zestaw chorób powodujących biegunkę ptaków. 70% wypitej wody zdrowy ptak wydala, w postaci pary wodnej oraz w kałomoczu.

Oznacza to, że z każdego 1000 litrów wody 700 zostaje w kurniku. Tyle musi „wypompować” wentylacja i pochłonąć ściółka.

Poprzedni artykuł

Pierwszy element agrotechniki kukurydzy - wybór odmiany

Następny artykuł

Kanibalizm – odwieczny problem w chlewniach

Autor

Dariusz Krzyżaniak

Dariusz Krzyżaniak

St. ekspert ds. drobiu

Brak komentarzy

Dodaj swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.