Pewnego dnia, uczestniczyłem we wstawianiu piskląt indyczych dwóch hodowców. Obaj wstawiali pisklęta z jednego wylęgu i z jednego stada.

Pierwszy hodowca (A) to hodowca z 30-sto letnim stażem, uzyskujący bardzo dobre wyniki hodowlane. Drugi (B) to hodowca początkujący, który się uczy i uważnie słucha innych, ich podpowiedzi, wskazówek.

Wstawienie miało miejsce w połowie lipca. Na zewnątrz było bardzo ciepło.

Hodowca A wyścielił grubo, długo słomą. Kurnik wygrzewał na 24 h przed wstawieniem do temperatury powietrza 31 stopni. Po 7 dobie uzyskał wagę pisklaka równą 175 g. Upadki kształtowały się na poziomie 1,1%.

Hodowca B grzał kurnik 72 h wcześniej, bez ściółki. Następnie rozsypał trociny, przygotował kurnik i wstawił ptaki. Wynik po 7 dniach to waga 207 g, upadki równe 0,6%.

Na tym przykładzie widzimy, że waga na wygrzanej posadzce jest znacznie wyższa, bo aż o 18%, a upadki prawie o połowę niższe. Lepszy start daje nam lepszy wynik końcowy.

Dodam, że pasza też była z jednej dostawy, a dokładnie z jednej partii produkcyjnej (była to pasza workowana). Pewnie w tym miejscu odezwie się sporo głosów, że łatwiej jest użyć drogich trocin, aniżeli słomy – tak to prawda, ale są świadomi hodowcy, którzy również ścielą słomą po wcześniejszym wygrzaniu kurnika.

Prawidłowe wygrzanie kurnika może jest bardziej uciążliwe, bo ścielimy kurnik w wyższej temperaturze. Może i wymaga to od nas większego planowania, jeśli chodzi o logistykę. Ale warto zastanowić się co się bardziej opłaca…

Ostatnio jeden z moich hodowca powiedział bardzo mądre zdanie:

„Ja to mam zarabiać na kurczakach, a kopalnia na węglu. Na wszystkim się nie da”.

Dlatego warto rozmawiać ze specjalistami oraz innymi hodowcami, wymieniać się doświadczeniami, słuchać i zmieniać niektóre z naszych nawyków.

Więcej o ogrzewaniu kurnika, znajduje się tutaj.

Poprzedni artykuł

Produkty odpadowe i uboczne w żywieniu świń na sucho

Następny artykuł

"Po pierwsze nie szkodzić"

Autor

Andrzej Kubiński

Andrzej Kubiński

Specjalista ds. drobiu

Brak komentarzy

Dodaj swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.