(…) O kurcze Mamo, patrz kurczak! Ale dlaczego napisano „świeży”?

–  to emocjonalna uwaga zafascynowanej różnorodnością mięs wszelakich i wędlin małej dziewczynki, skierowana do Mamy cierpliwie czekającej w kolejce w sklepie mięsnym, pewnego sobotniego przedpołudnia.

Mina Mamy wyrażała lekką konsternację pytaniem pociechy, ale też niepokój, ponieważ kurczak owszem cały, duży, ładny lecz został tylko jeden – a obiad zaplanowany… Przed  Panią w kolejce były wtedy jeszcze 3 osoby…

Tak, dane statystyczne nie kłamią – Polska potęgą drobiarską jest i basta! Branża hodowlana i  drobiarska dynamicznie się rozwija. Jesteśmy liderami i produkcji, i exportu mięsa drobiowego. Kurczaki, indyki, chętnie widziana i zjadana na m.in niemieckich stołach gęsina, doceniana za walory smakowe kaczka… – można powiedzieć, że Polska drobiem stoi.

Zmieniające się preferencje żywieniowe, nie tylko Polaków, jak i stałe wzrastające spożycie mięsa drobiowego to czytelny sygnał dla całej branży – rynek konsumenta zmienia się i staje się  przez to bardziej wymagający.

Oczywiście, popularny schabowy, i rolada wołowa były, są i na pewno będą,. Jednak drób, a szczególnie kurczak wyzwala u eksperymentatorów kulinarnych  prawdziwy repertuar możliwości w przygotowaniu posiłku w sposób błyskawiczny.

No to – dlaczego ,świeży”, a nie po prostu kurczak? Czy tak jak w jajku – napis „świeże jaja” to wzmocnienie komunikatu, że jajka są na pewno świeże? Przecież tylko takie „Kowalski” chciałby zawsze kupować.

Czy zawsze napis „świeży” jest gwarancją naprawdę odpowiedniej jakości mięsa?

Właśnie po to, aby  konsumenci  w osobach  naszej bohaterki i jej Mamy mogły mieć pewność już na etapie wyboru, że mięso jest świeże,  a nie mrożone lub co gorsza rozmrożone… Jedno słowo i  informacja – jakże istotna i kluczowa – która trafiając do Klienta powinna wpłynąć na dalszy sposób postępowania z zakupionym drobiem.

Tak więc drób może być:

  • Świeży –  to towar trafiający po uboju bezpośrednio lub przez dystrybutora wprost do sklepu lub do ostatecznego konsumenta (oczywiście z zachowaniem właściwych warunków przewozu świeżego mięsa). Przechowywanie takiego mięsa w temp, od 0 do +4 st. C to czas dla elementów do 24 godzin, dla całej tuszki do 3 dni.
  • Schłodzony – towar przeznaczony do sprzedaży po wcześniejszym procesie schłodzenia w temp od – 2 do +4 st. C (temperatura tuszki lub elementów nie powinna przekraczać +4 st. C) – czas przechowywania do momentu spożycia do 8 dni.
  • Mrożony – towar zamrożony do temperatury nie wyższej niż -12 st. C.
  • Głęboko mrożony – do temperatury nie wyższej niż -18 st. C – czas przechowywania do 1 roku.

Oczywiście powyższe dane to wynik odpowiednich regulacji prawnych, dotyczących jakości mięsa drobiowego.

Ważny, a może ważniejszy jest nasz nomen omen nos tzn. ocena organoleptyczna kupowanego towaru (wygląd tuszki, jej symetryczność, kolor skóry, kolor elementów, zapach etc.). Istotne jest też miejsce, w którym się zaopatrujemy w przyszły obiad – w wielu przypadkach „oględziny” miejsca potencjalnego zakupu (czystość, higiena, sposób przechowywania) mogą i powinny nas powstrzymać przed dokonaniem transakcji. Wszak chodzi o nasze zdrowie, a drób niestety dość szybko traci poubojową świeżość.

Tutaj jak nigdzie wszystkie dostępne nam konsumentom zmysły powinny pracować perfekcyjnie. Ba, przyda się też szósty zmysł, w tym przypadku przeczucie lub intuicja, że naprawdę kupujemy towar taki jak chcemy – a w przypadku dziewczynki i jej Mamy świeżego kurczaka.

Podsumowując – patrzmy, obserwujmy, pytajmy, interesujmy się kupowanym towarem – mamy do tego jako konsumenci prawo, a wręcz jest to nasz obowiązek. To wszystko dla zdrowia. Naszego. Smacznego 🙂

Ps. 1. Ze „śpiocha” na zdjęciu poniżej na pewno nie urośnie piękny okaz przyszłej tuszki.

9999
„Śpioch”

Ps. 2. Mała humorystyczna podpowiedź: jakiego drobiu nie kupować? Polecam wspaniałą scenę z filmu S. Barei „Co mi zrobisz jak mnie złapiesz?” z udziałem m.in sprzątaczki Pani Wiesi, kierownika delikatesów, Klienta – no i KURCZAKA w roli głównej.

Poprzedni artykuł

Stres cieplny w okresie zasuszenia

Następny artykuł

Kokcydioza u indyków

Autor

Marcin Prażanowski

Marcin Prażanowski

Kierownik regionalny ds. drobiu

Brak komentarzy

Dodaj swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.