Niedawno miałem okazję wziąć udział w największym w Polsce spotkaniu hodowców trzody, żywiących swoje zwierzęta tak zwanym systemem płynnym.

Już po raz piąty firma De Heus zorganizowała  Akademię Płynnego Żywienia. Z roku na rok bierze w niej udział coraz więcej hodowców. Tym razem ponad 70-ciu.

Co ja, z wykształcenia ekonomista, z zawodu i zamiłowania marketingowiec, mogę powiedzieć o tym wydarzeniu?

Otóż dużo! Nie da się żywić świń na mokro, jeżeli się nie liczy. I już jest pięknie!

1111 (Copy)

Żywienie płynne, jako sposób na chów trzody chlewnej, to niezwykle precyzyjna dziedzina. Tu wszystko jest policzone. Poczynając od dawek poszczególnych surowców, czasu mieszania, kosztów komponentów i ich transportu, pH mieszanki, na optymalnej wielkości śmigieł w mieszadle kończąc.

O tym wszystkim w swych wystąpieniach mówili specjaliści ds. żywienia płynnego z Holandii – Henk Honderd i Ruud Bens, a także z Polski – Jakub Kempa.

222 (Copy)

Henk Honderd omówił wszystkie surowce, pochodzące z przemysłu piekarniczego, jakie można stosować w żywieniu świń. Zwrócił uwagę na konieczność utrzymywania odpowiednio kwaśnego środowiska, aby zapobiegać powstawaniu pleśni, czy unieszkodliwiać drożdże. Mówił o odpowiednim rozdrobnieniu surowców, aby tzw. zupa była jak najbardziej jednorodna, bo taką zwierzęta znacznie lepiej przyswajają. Tu pojawiła się uwaga o śmigle w mieszadle i odpowiedniej korelacji między jego wielkością a prędkością, co ma wpływ na konieczną do jego obrócenia siłę, a więc koszty, koszty, koszty… Licząc koszty poznajemy swój wynik ekonomiczny.

Aha, i jeszcze WODA DO WOLI! Na tym nie warto oszczędzać! Zwierzęta powinny mieć stały dostęp do czystej, odpowiedniej jakości wody. Takiej, jakiej gospodarz bez obaw sam by się napił.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Okazuje się, że świnie żywione na mokro zwykle są zdrowsze, a osiągane wyniki lepsze, ale jest kilka warunków, jakie muszą zostać spełnione, aby tak było i o tym mówił Ruud Bens. Proste błędy mają duży wpływ na zdrowie świń. Trzeba mierzyć, badać i uwzględniać wyniki w codziennej praktyce, bo błąd w ustawieniu instalacji, błąd w dozowaniu, błąd w komputerze przekłada się na zwierzęta i może mieć duże konsekwencje. Ten biznes jest niezwykle wrażliwy.

I higiena – urządzeń, silosów, magazynów, linii dozowania – to jest ważne, procentuje lepszymi wynikami. No, i oczywiście WODA musi być czysta! To jest ważne!

Niektóre informacje, jakie usłyszałem przydadzą się i amatorom, na przykład akwarystyki, takim jak ja. Chociażby to, przy jakim pH pleśń się dobrze czuje, a przy jakim samoistnie znika. Jak masz w akwarium biotop „czarnej wody”, to Ci się na pewno przyda.

DSC_0262 (Copy)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Na scenę wchodzi Jakub Kempa z polskiego zespołu specjalistów ds. płynnego żywienia i rozpoczyna się festiwal, fiesta obliczeń. Jakub w ramach codziennej praktyki specjalisty stworzył kilka, bardzo przydatnych kalkulatorów. Na przykład taki, który na bazie cen, parametrów i dostępności surowców pozwala wybrać najskuteczniejszą strategię żywieniową. W trakcie spotkania Jakub zaprezentował jak można wykorzystać taki kalkulator, używając danych rzeczywistych podawanych przez hodowców.

Na tym zakończyła się żywieniowa część Akademii, ale w związku z trudną sytuacją na rynku, ze względu na rozprzestrzeniający się afrykański pomór świń (ASF) na północnym wschodzie Polski, poświęciliśmy kolejną godzinę na przypomnienie podstawowych zasad bioasekuracji, a także prezentację działań asekuracyjnych, jakie podjęła firma De Heus. O bioasekuracji bardzo profesjonalnie, a zarazem przystępnie opowiedział doktor wet. Paweł Wróbel.

Wieczorem podczas kolacji wręczone zostały certyfikaty ukończenia 5.edycji Akademii Płynnego Żywienia, a także pamiątkowe zegarki dla tych uczestników, którzy wiernie uczestniczyli we wszystkich pięciu edycjach. Tą część swoją obecnością uświetnił Adam Zaleski – dyrektor generalny De Heus.

DSC_0181 (Copy)

DSC_0176 (Copy)

Drugiego dnia byliśmy w „kinie” na specjalnym pokazie filmu o gospodarstwie Państwa Andrzeja i Iwony Olejniczaków. To już tradycja tych spotkań, że zwiedzamy pobliskie gospodarstwo z instalacją płynnego żywienia. Tym razem, dbając o bezpieczeństwo hodowli uczestników, wycieczkę odbyliśmy wirtualnie, oglądając przygotowany przez pracowników De Heus film.

DSC_0109 (Copy)

Na koniec wszyscy uczestnicy udali się do piekarni w Kutnie, aby na własne oczy zobaczyć, jak powstają surowce odpadowe z przemysłu piekarniczego, którym poświęcona była ta edycja Akademii Płynnego Żywienia.

DSC_0302 (Copy) DSC_0341 (Copy) DSC_0321 (Copy) DSC_0376 (Copy)

Ciekaw jestem, czy wszyscy, tak jak ja uznali, że były to dwa dobrze spędzone dni, pełne użytecznych, ciekawych informacji, a także dające możliwość wymiany swoich doświadczeń hodowlanych i nie tylko…

W przyszłym roku kolejna edycja. Do zobaczenia!

DSC_0128 (Copy)DSC_0091 (Copy)

Poprzedni artykuł

Co sprzyja rozwojowi kokcydiozy?

Następny artykuł

Efektywna hodowla bydła - pobranie paszy. Targi rolnicze w Siedlcach

Autor

Rafał Wiecheć

Rafał Wiecheć

Kierownik działu marketingu

Brak komentarzy

Dodaj swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.