Pasza dla prosiąt o wysokiej zawartości białka może wydawać się najlepszym wyborem dla maksymalizacji ich przyrostu. Jednak rozumując w ten sposób, popełnia się bardzo kosztowny błąd. Dlaczego? 

Jednym z najważniejszych celów produkcji świń jest osiąganie wysokich przyrostów, ponosząc przy tym niewielkie koszty. W jaki sposób można tego dokonać?

Dość powszechne jest fałszywe przekonanie, że całkowita zawartość białka surowego w paszy jest bardzo ważna do osiągania optymalnych przyrostów prosiąt. Pogląd ten często wynika z faktu, że białko jest głównym źródłem aminokwasów, które stanowią elementy składowe niezbędne do przyrostu mięśni.

Prawda jest jednak taka, że aby osiągnąć maksymalny potencjał wzrostu świnia potrzebuje 20 różnych aminokwasów, dostarczonych organizmowi w odpowiednich proporcjach.

Wysoki poziom białka nie jest gwarancją

Pasza z wysokim poziomem białka surowego nie gwarantuje najlepszej diety dla prosiąt. Może natomiast oznaczać, że jej koszt będzie dużo większy niż w rzeczywistości jest to potrzebne.

Większość aminokwasów dostępna jest w rozmaitych surowcach, lecz nie zawsze są one wystarczająco strawne i przyswajalne przez prosię. Należy pamiętać, że nadmiar białka w postaci mocznika zostanie wydalony wraz z moczem z organizmu. Potwierdza to brak ekonomicznego uzasadnienia stosowania paszy z wysoką zawartością białka surowego.

Tworząc idealną paszę dla prosiąt, hodowcy używają różnych surowców, zapewniających optymalny wzrost, rozwój i zdrowie zwierząt. Żywieniowcy powinni być również świadomi tego, iż proces przekształcania białka w aminokwasy może być dla organizmu prosięcia bardzo trudnym procesem, zwłaszcza w początkowym okresie życia.

Młode prosięta mają niedojrzały układ pokarmowy z ograniczoną zdolnością wytwarzania kwasów trawiennych. Ma to istotny wpływ na zdolność trawienia całego białka zawartego w paszy. Jeżeli duża ilość niestrawionego białka dotrze do okrężnicy rozwiną się tam patogenne bakterii. Dojdzie wówczas do niepożądanej fermentacji, co skutkować będzie niestrawnością oraz biegunką. Jak kosztowna jest to przypadłość wie każdy producent trzody chlewnej. Nie dotyczy to tylko paszy, która przechodzi niestrawiona przez przewód pokarmowy, lecz także wydłużenia dni tuczu poprzez zachwianie dobowych przyrostów w całym dalszym tuczu.

Białko surowe musi być rozbite do aminokwasów, aby zostało strawione przez świnię.

Precyzyjne bilansowanie

Sposobem, który pozwoli uniknąć powyżej omówionych problemów jest bilansowanie receptury, opierając się na ilości i stosunku potrzebnych aminokwasów, a nie na osiągnięciu zamierzonego minimum białka ogólnego. Brak konieczności dodania białka (osiągnięcia zamier

Właściwy stosunek aminokwasów pozwala w opłacalny sposób sterować ilością odkładanego białka
Poprzedni artykuł

Jak dokładnie odmierzyć wodę ?

Następny artykuł

Jak doradca żywieniowy pomaga w hodowli?

Autor

Marcin Forkajm

Marcin Forkajm

Kierownik produktu ds. trzody chlewnej

Brak komentarzy

Dodaj swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.