Smoleń na szczęście występuje w nielicznych  gospodarstwach. Powoduje jednak duże straty ekonomiczne.

Choroba wywoływana jest przez gronkowca Staphylococcus hyicus – rozwija się w głębszych warstwach skóry. Następnie zmiany chorobowe rozprzestrzeniają się na mieszki włosowe i prowadzą do zapalenia wysiękowego mieszków włosowych, co prowadzi z kolei do nadmiernego wydzielania gruczołów łojowych.

Choroba ma najgwałtowniejszy przebieg u świń urodzonych przez nieuodpornione na gronkowca lochy. Prosięta pochodzące od loszek są bardziej narażone na występowanie tej choroby.

Zwierzęta w zaawansowanej chorobie mają charakterystyczny ciemny kolor skóry, co jest wynikiem gromadzenia się brudu na tłustej zapalnej skórze.

smoleń

Smoleń zazwyczaj dotyka tylko jedno lub kilka prosiąt w miocie.

Zarażenie się chorobą najczęściej następuje poprzez uszkodzoną powierzchnię skóry w pierwszych dniach życia prosiąt, najczęściej podczas walk zwierząt.

Istnieje wiele czynników mających wpływ na występowanie tej choroby, m.in. są to:

  • infekcje grzybicze
  • zarobaczenie (wszy, świerzb)
  • pokąsania przez owady (muchy, meszki, komary)
  • wyjałowienie skóry
  • kiepska higiena
  • nadmierna wilgotność i brak wentylacji,
  • niewłaściwa ściółka np. słoma pszenna
  • spadek odporności
  • niedobory cynku i witamin
  • podatność genetyczna
  • nieprawidłowe obcinanie kiełków czy ogonków

Śmiertelność prosiąt spowodowana „smoleniem” jest stosunkowo wysoka spośród prosiąt młodszych i niska wśród prosiąt odsadzonych. Śmierć zwierząt wynika z odwodnienia, uszkodzenia nabłonka nerkowego, wyczerpania białek i elektrolitów osocza.

Bardzo ważne jest zapewnienie zwierzętom dobrych warunków utrzymania, temperatury, wilgotności; poprawnej wentylacji. To tylko kilka czynników, które mogą ograniczyć występowanie wysiękowego zapalenia naskórka. Należy kłaść duży nacisk na utrzymywanie odpowiedniej higieny pomieszczeń: mycie, dezynfekcję. Konieczne jest  kompletne wysuszenie pomieszczeń przed wprowadzeniem do nich zwierząt. Zminimalizujmy także ryzyko powstawania ran skóry, zwalczajmy owady i pasożyty,  oraz utrzymujmy odpowiednie zagęszczenie świń w kojcach.

Poprzedni artykuł

Słoma – nie ilość a długość

Następny artykuł

Światła nigdy za wiele

Autor

Barbara Marchelewska

Barbara Marchelewska

Specjalista ds. trzody chlewnej

Brak komentarzy

Dodaj swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.